niedziela, 6 stycznia 2013

Klasyka i fiolety - dziś bransoletki

Dawno nie szyłam bransoletek. Robiłam kilka dni temu małe przemeblowanie w pracowni i przy okazji odkryłam pudełko z niedokończonymi projektami. Okazało się, że są tam dwa kolczyki, które zbytnie mnie nie przekonały i tak poszły na bok. Jak to ze mną bywa nie zawsze kolczyki musi stać się w efekcie końcowym kolczykiem i tak oto powstała bransoletka, w mojej ulubionej kolorystyce. 

Przedstawiam wam bransoletkę w fioletach :

bransoletka sutasz soutache bracelet 14

bransoletka sutasz soutache bracelet 14

bransoletka sutasz soutache bracelet 14

Przy okazji porządków znalazłam też cienką bransoletkę ze sznurków sutasz w kolorze czarno srebrnym. Zrobioną jakiś miesiąc temu.  Klasyka w eleganckim wykonaniu : 

bransoletka sutasz soutache bracelet 15






6 komentarzy:

  1. śliczny fiolecik na pewno super wygląda na ręku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że nie pozwoliłaś zaczętym pracom się zmarnować :) ja fioletu akurat nie lubię, ale druga bransoletka po prostu mnie urzekła :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. :) dzięki :) nieskończone prace na pewno się nie zmarnują czego przykładem jest czarno złoty duży naszyjnik. Po prostu niektóre rzeczy potrzebują czasu by nabrać mocy urzędowej i sie pokazać światu. Ja za chwilkę biorę się za kolejną dawno nie skończoną bransoletkę w ciekawym połączeniu beżu, błękitu i brązu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie bransoletki są śliczne,tak się składa, że lubię fiolety i klasykę,podobają mi się obie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod ogromnym wrazeniem Twoich prac są cudowne, sama bym chciała rozpoczac przygodę z tą sztuką ale nie wiem od czego zaczac nawet. Zagoszcze tu u Ciebie na dłużej tak mi sie wydaje :) pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń